Debiut
Zafascynowani swoistym urokiem, jaki płynie z owego na pół egzotycznego "wczoraj", osadzonego w otoczce dnia dzisiejszego niby jaki cudaczny staroświecki klejnot w taniej oprawie nowoczesnej. Takim wiernym miłośnikiem Starej Warszawy był właśnie Tadeusz Cieśłewski ojciec (1870-1956), nie rozstający się aż do końca życia z ukochanym tematem staromiejskim, takim pozostał również Bronisław Kopczyński (ur. 1882), obchodzący w bieżącym roku podwójny jubileusz (osiemdziesięciu lat życia i sześćdziesięciu lat pracy artystycznej), który uczczono we wrześniu osobną wystawą okolicznościową, urządzoną w warszawskiej Zachęcie. Obydwaj artyści zadebiutowali jako malarze "warszawscy" we wspomnianym już powyżej okresie "archeologicznego szału", obydwaj więc podlegali tym samym wpływom miejsca, czasu i środowiska, co nie znaczy jednak, że w ich twórczości - poza ogólną tematyką - można znaleźć jakiekolwiek bardziej istotne podobieństwa. Cieśłewski chodził po Starym Mieście ścieżkami dobrze już wydeptanymi przez swoich poprzedników (przede wszystkim przez Pankiewicza).
tworzenie stron phone card projekty domów drewnianych Kopczyński .