Zasługa

Zasługa to nie tylko jego pióra, ale i jego serca, które - że powtórzę tu trafne słowa Kraszewskiego, innego tegorocznego "jubilata", a zarazem serdecznego przyjaciela Syrokomli - "pełne było miłości dla kraju, dla braci, dla wszystkiego, co nasze, co szlachetne, co piękne, co poczciwe, co wzniosłe". Piękna i rzadka to opinia, ale całkowicie zasłużona, Syrokomla bowiem był człowiekiem bardzo szlachetnym, jego poezja zaś wiernie a prosto wyrażała ową szlachetność, ujmując czytelników i wywołując w nich niekłamaną sympatię dla autora. Napisałem: "prosto", prostota bowiem, czytelność i (jak się dzisiaj wyrażamy) komunikatywność były najbardziej znamiennymi cechami owej poezji, nie znaczy to jednak, że lira Syrokomli nie mogła zabrzmieć dźwiękami bardziej subtelnymi, a nawet wyrafinowanymi. Myślę tu oczywiście o wspaniałych Melodiach z domu obłąkanych, cyklu poetyckim powstałym na krótko przed zgonem "lirnika wioskowego" (jak siebie nazywał sam Syrokomla - trochę dziwnie i niepospolicie, ale zarazem intrygująco).

katalog Kredyt bez bik Konstrukcje stalowe Kopczyński .